Słowacja wprowadza wyższe ceny diesla dla cudzoziemców i limit tankowania
Od poniedziałku na słowackich stacjach paliw dla kierowców z zagranicy obowiązują wyższe ceny oleju napędowego niż dla użytkowników krajowych. Ministerstwo finansów wyznaczyło stawkę na poziomie 1,826 euro za litr. Równolegle wprowadzono limit tankowania: możliwe jest napełnienie baku samochodu oraz dodatkowo 10-litrowego kanistra.
Cenę dla cudzoziemców wyliczono na bazie średnich cen oleju napędowego w Austrii, Czechach i Polsce, z wykorzystaniem danych UE. Stawkę ogłoszono już w czwartek, jednak rząd pozostawił stacjom benzynowym czas na przygotowanie dystrybutorów do nowych zasad.
Ceny dla kierowców ze Słowacji nadal mają być kształtowane rynkowo, przy czym rząd zwrócił się do jedynej rafinerii w kraju – Slovnaft, należącej do węgierskiego koncernu MOL – o ostrożne podnoszenie cen. W weekend litr oleju napędowego kosztował nieco ponad 1,5 euro.
Premier Robert Fico, ogłaszając w środę decyzję rządu, wskazywał na zjawisko turystyki paliwowej i zarzucał Polakom „wysuszanie” słowackich stacji. Jak mówił, „doszło do sytuacji, w której na północy Słowacji dosłownie wyschły dziesiątki stacji benzynowych, ponieważ ceny są tam niższe niż w Polsce”, a obywatelom Polski „opłacało się i nadal opłaca się” przyjeżdżać na Słowację na zakupy i tankowanie – co miało uzasadniać wprowadzenie podwójnych cen.
W niedzielę, w programie słowackiej telewizji państwowej, premier stwierdził, że nie obawia się ewentualnego wskazania nieprawidłowości przez Komisję Europejską, ponieważ rozporządzenie cenowe ma obowiązywać jedynie przez 30 dni, a instytucje w Brukseli – według jego słów – nie zdążą na nie zareagować. W efekcie od poniedziałku funkcjonują odrębne stawki dla cudzoziemców oraz ograniczenia ilości tankowanego paliwa, przy utrzymaniu rynkowego mechanizmu kształtowania cen dla kierowców krajowych.